Pozycjonowanie? Pierwsze słyszę...
Choć pozycjonowanie strony internetowej to potężna marketingowa broń, która może przyprowadzić do firmy wielu nowych Klientów, niewielu przedsiębiorców o tej usłudze słyszało, a jeśli już, to nie wie, o co w niej chodzi. Nawet siedząc w gronie znajomych - ludzi młodych, obytych z komputerem - nie ma co nawet zaczynać tematu o mojej pracy. "Bartek, czym się zajmujesz?" - "Pozycjonuję" - "Yyy.... Aha".
Rozmawiając z kilkoma znajomymi osobami prowadzącymi własne firmy, wielokrotnie muszę tłumaczyć najbardziej oczywiste rzeczy, podstawy, sposoby działania... Wyrobiłem sobie już nawet stały tekst, w którym unikam branżowych określeń, wszystko opisuję wręcz... jak małemu dziecku:)
Jest zrozumiałe, że osoby nie mające na co dzień do czynienia z tą branżą nie wiedzą, czym jest "long tail", "serp" czy nawet... "pozycja". Nikt nie powinien wymagać od właścicielki kwiaciarni takiej wiedzy, no bo powiedzmy sobie szczerze, gdyby ją posiadała, pewnie sama zajęła by się pozycjonowaniem.
Dlatego też doszedłem do wniosku, że istotną umiejętnością pozycjonera jest umiejętność dokładnego opisu usługi w taki sposób, aby była ona zrozumiała dla każdego.
Przy okazji tych rozmyślań nasunął się kolejny, duży problem - jak reklamować swoje usługi w innych źródłach niż internet? Bo skoro wiele osób nie wie czym jest pozycjonowanie to nie będzie szukało informacji na ten temat - trzeba więc wymyślić coś takiego, aby do tej osoby dotrzeć w inny sposób.
Całość sprowadza się głównie do stworzenia synonimu słowa pozycjonowanie. Mogą to być takie określenia jak: "marketing internetowy", "reklamowanie strony internetowej" czy nawet "pozyskiwanie klientów przez internet". Takie określenia chyba lepiej dotrą do osób nieobytych w temacie.
Dodaj swój komentarz!